„Możliwość bycia jeszcze bliżej niż w pierwszych rzędach jest niesamowitym uczuciem…”

W ogniu fotograficznych pytań: Jasper Jacobs

Przypadek oraz pasja skłoniły go do chwycenia za aparat. Jest częścią sportowych wydarzeń, ale odgrywa rolę drugoplanową. O drodze wiodącej przez pasję, uwiecznianiu tego, co najważniejsze oraz pewnym polskim akcencie opowiada fotograf Belga News Agency, Jasper Jacobs.

 

„Jasper Jacobs ukończył Uniwersytet w Antwerpii z tytułem w dziedzinie rehabilitacji i fizjoterapii” – czytam na twojej stronie internetowej. Nie ma tu słowa o fotografii. Jak to się stało, że zacząłeś robić zdjęcia?

To dość długa historia, ale postaram się streścić. Jako dziecko byłem uzależniony od… sportu!
Od 6. roku życia wyczynowo uprawiałem lekkoatletykę – bardzo dużo radości przynosiły mi treningi, ale moim marzeniem były igrzyska olimpijskie. Niestety, dość szybko zdałem sobie sprawę, że nie mam wystarczających możliwości fizycznych, jeżeli chodzi o szybkie bieganie. W związku z tym szukałem innych sposobów na osiągnięcie swojego celu. Początkowo, studiowałem fizjoterapię, doznałem jednak kontuzji i… zacząłem robić zdjęcia na zawodach lekkoatletycznych. Tak bardzo mi się to spodobało, że chciałem to robić coraz częściej i częściej. Dodatkowo, zauważyłem, że w gazetach nie ma zbyt wielu materiałów związanych z tą dyscypliną, dlatego zacząłem pisać artykuły, do których dołączałem swoje kadry. W międzyczasie udało mi się uzyskać tytuł licencjata, lecz zdecydowałem zająć się fotografią. Tak to się zaczęło i trwa do teraz.

Fotografia sportowa wyniknęła zatem z pasji.

Myślę, że tak. I choć nie udało mi się dotrzeć na igrzyska jako profesjonalny sportowiec, uważam, że dla fotografa sportowego to wydarzenie jest największą imprezą, którą można uwiecznić na zdjęciach.

Co jest najpiękniejszego właśnie w tej dziedzinie?

Zdecydowanie emocje – prawdziwe i szczere. Jeśli chodzi o robienie zdjęć, nie ma nic lepszego niż emocje, zarówno te pozytywne, jak i negatywne.

Jak wygląda twoja codzienna praca?

Niestety nie zawsze jest tzw. „błysk i blask” – jak uważa bardzo dużo osób. Często zdarza się czekać kilka godzin na konferencję prasową lub na zewnątrz w chłodzie i deszczu. Na co dzień pracuję dla Belga News Agency – (belgijska agencja prasowa – przyp. red.) – więc dzwonią do mnie zawsze, kiedy czegoś potrzebują. Wiąże się to z tym, że od dłuższego czasu nie mam swojego harmonogramu pracy. Często telefony zdarzają się kilka dni przed lub nawet w ten sam dzień. Oczywiście nie mówię o dużych wydarzeniach – o takich wiem zdecydowanie wcześniej.

ODPOWIEDŹ JEST OCZYWISTA… LEKKOATLETYKA

 

Potrafisz wskazać najlepsze wydarzenie sportowe, podczas którego pracowałeś?

Wydarzenie sportowe, które lubię najbardziej to zdecydowanie Hypomeeting w Götzis (Austria – przyp. red.). To impreza lekkoatletyczna, podczas której atmosfera jest po prostu NIESAMOWITA! W rzeczywistości to bardzo krótka trasa jednak z udziałem najlepszych światowych sportowców. Poza tym, fajnie było fotografować Usaina Bolta podczas Mistrzostw Świata w Londynie, gdzie odbył się jego ostatni bieg. No i oczywiście… Liga Mistrzów zawsze przyprawia mnie o gęsią skórkę!

 W Polsce chyba też udało ci się zagościć!

Tak, dwa razy byłem w Bydgoszczy. Pierwszy raz w 2016 roku na Mistrzostwach Świata w Lekkoatletyce U20, a następnie rok później na Mistrzostwach Europy w Lekkoatletyce U23. Nawiasem mówiąc, bardzo mi się podobało! Mają tam fajny stadion, z łatwym dostępem do komunikacji miejskiej – zresztą, wokół nas było mnóstwo osób, które pomagały nam na miejscu. Jeśli chodzi jednak o samo miasto – bardzo przyjemne centrum, gdzie wieczorem można wyjść na drinka czy naprawdę dobre jedzenie!

Jeśli dobrze pamiętam to, byłeś bliski robienia zdjęć podczas meczu Lecha Poznań w Lidze Europy.

Często współpracuję z KAA Gent, który – swoją drogą – przez dużo osób mylony jest z KRC Genk. W 2018 roku Genk został wylosowany do gry z Lechem Poznań w Lidze Europy, a mógł to być Gent! Szkoda, ponieważ wiele słyszałem o wspaniałej atmosferze na poznańskim stadionie.

Czy masz swój ulubiony mecz podczas, którego pracowałeś?

Gent – Tottenham na stadionie Wembley w Lidze Europy – szalona atmosfera!

Twój ulubiony sport do fotografowania to…

Odpowiedź jest oczywista – lekkoatletyka. To bardzo szeroki wachlarz różnych wydarzeń, co powoduje, że mogę dać mojej kreatywności tyle miejsca, ile tylko potrzebuje.

Czy twoim zdaniem to, że ktoś lubi daną dyscyplinę i zna jej zasady, może pomóc w uchwyceniu tych „najlepszych” momentów?

Jeżeli kochasz sport i znasz zasady gry, to na pewno jest Ci łatwiej. To bardzo pomaga, jednak nie jest kwestią kluczową. Widziałem świetne zdjęcia, zrobione przez osoby, które sportu nie lubią!

TO NAJPOTĘŻNIEJSZA RZECZ NA ŚWIECIE…

 

Jakie to uczucie być częścią tak wielkich sportowych wydarzeń?

To naprawdę duży przywilej. Jestem zaszczycony, że mogę być częścią historii sportu. Znakomicie jest móc uwiecznić takie chwile na zdjęciach, a możliwość bycia jeszcze bliżej niż osoby w pierwszych rzędach jest niesamowitym uczuciem.

To pewnie trudny wybór, ale potrafisz wskazać swoje najlepsze zdjęcie?

Im więcej ich zrobisz, tym bardziej zdajesz sobie sprawę, że nie ma czegoś takiego jak „najlepsze zdjęcie”. Oczywiście, mam kilka takich kadrów, z których jestem naprawdę bardzo zadowolony. I gdybym miał wybrać swoje ulubione – byłoby to z Nafi Thiam, za które otrzymałem swoją pierwszą nagrodę – Press Photo Award. Moim zdaniem duży wpływ na to, czy zdjęcie jest dobre, ma właśnie sam sportowiec. Na tym mógł być ktokolwiek, jednak w związku z tym, że to Nafi wygrała i pobiła rekord w prestiżowych zawodach, czyni to ujęcie o wiele bardziej wyjątkowym.

Wspomniana nagroda jest jedną z trzech, które otrzymałeś. Czy możesz opowiedzieć o pozostałych?

Pierwsza nagroda w kategorii sport to Nikon Press Photo Award, która przyznawana jest przez jury. Udało mi się ją zdobyć w 2018 roku, właśnie za zdjęcie z Nafi Thiam. Co ciekawe, niedługo później otrzymałem także nagrodę publiczności za dokładnie ten sam kadr. W ubiegłym roku ponownie zdobyłem nagrodę publiczności, Nikon Press Photo Award, również za zdjęcie Nafi (śmiech). Teraz rozumiesz, dlaczego ujęcia z nią są dla mnie wyjątkowe!

Jakie wskazówki miałbyś dla osób początkujących, stawiających pierwsze kroki w fotografii?

To prawdopodobnie „klasyk” jednak: ćwicz, ćwicz, ćwicz. Przy każdej możliwej okazji bierz ze sobą aparat i fotografuj. Podpatruj innych. Dowiedz się jak, powstało jakieś zdjęcie i spróbuj zrobić to samemu.

I tak na koniec, co jest dla ciebie najważniejsze w fotografii?

Dużo rzeczy jest ważnych i wybranie jednej konkretnej jest bardzo trudne. Gdybym musiał jednak wytypować, to ponownie byłyby to emocje. To najpotężniejsza rzecz na świecie!

Rozmawiała Klaudia Berda

Kto napisał artykuł?

Klaudia Berda

Od poniedziałku do piątku studiuję dziennikarstwo i komunikację społeczną na specjalności nowe media. Weekendy natomiast, najczęściej spędzam za linią końcową piłkarskich boisk, aby uchwycić na zdjęciach kluczowe momenty. Fotografia sportowa to coś, co przynosi mi najwięcej radości i w czym cały czas staram się rozwijać. Lubię uczyć się nowych rzeczy i podejmować nowe wyzwania – przez większość czasu rozpiera mnie energia, więc nie potrafię za długo „usiedzieć” w miejscu. Pomimo iż na ten moment nie jestem pewna, kim chciałabym zostać w przyszłości, to może jest szansa, aby moja pasja stała się pewnego dnia moją pracą?