Fotografia sportowa – jak zacząć?

Zdjęcia reporterskie pomagają odbiorcom zobaczyć chwile z różnych wydarzeń, a twórcom przeżyć je na własnej skórze i zatrzymać w ruchu to, co istotne. Do tego gatunku można zaliczyć relacje z imprez różnych dyscyplin sportu. Ale czy fotografia sportowa jest dla każdego?

Fotoreporterzy sportowi kojarzą się głównie z osobami w specjalnych kamizelkach, korzystającymi z kosmicznie drogiego sprzętu i mającymi dostęp do miejsc w zasadzie niedostępnych – okolice murawy boisk, specjalnych stref czy nawet stref poruszania się samych sportowców.

Wbrew pozorom, fotografia sportowa nie jest tylko dla wybranych, a poniżej w kilku prostych krokach przedstawię kroki niezbędne do tego, aby zacząć swoją własną przygodę.

Znaj swój teren

Aby w ogóle zacząć, musimy wykorzystać wszelkie dostępne okazje. Jeżeli posiadamy legitymację prasową, sytuacja jest bardzo prosta – otwiera ona bowiem wiele drzwi, w tym także do sportów na poziomie profesjonalnym, jak mecze polskiej Ekstraklasy w piłce nożnej, meczów koszykówki, żużla. Ale co, gdy i w tym aspekcie stawiamy dopiero pierwsze kroki?

Tutaj musimy się uśmiechnąć do tych, którzy nie zajmują miejsca na pierwszych stronach gazet. Chodzi oczywiście o wszelkie lokalne i amatorskie inicjatywy. W Polsce największą popularnością cieszy się piłka nożna, lecz w wielu miastach istnieją sekcje wszelkich innych sportów. Zasadniczo, im większe miasto jest w naszym zasięgu, tym większe pole do działania będziemy mieli.

Fotografia sportowa to okazja do łapania tak emocjonalnych obrazków.

Z pewnością znajdziesz w swojej okolicy drużynę piłkarską, która rozgrywa swoje mecze na poziomie klasy okręgowej, bądź też III lub II ligi. To samo tyczy się ich odpowiedników w innych sportach, często niezbyt popularnych. Wystarczy znaleźć mail albo telefon kontaktowy i odezwać się z zapytaniem, czy można zjawić się z aparatem na ich najbliższym spotkaniu. Z reguły, osoby do których się odezwiemy będą bardzo ucieszone, albowiem jest to dla nich promocja, na którą niekoniecznie mogą sobie pozwolić. Warto zwrócić uwagę, iż zazwyczaj tego typu drużyny czy sportowcy udostępniają na swoich social mediach szybkie zdjęcia z telefonu, na których niewiele widać.

W takiej sytuacji będzie można poćwiczyć swój warsztat bez zbędnej presji, a i miło zobaczyć zdjęcia podpisane swoim nazwiskiem udostępniane przez drużynę, która w lokalnej społeczności jest jak najbardziej kojarzona. Warto jednak wspomnieć, iż kluczowa jest znajomość zasad danej dyscypliny. Pomaga to przewidzieć kolejne zdarzenia na boisku, tym samym uzyskać lepsze kadry.

Fotografia sportowa – duże wydatki?

Nie da się ukryć, że profesjonalny sprzęt wykorzystywany przez czołowych reporterów sportowych kosztuje krocie – mowa tutaj o kwotach pięciocyfrowych, bynajmniej nie z jedynką czy dwójką z przodu. Nie jest to jednak wymóg konieczny!

Poprzednio wspomniałem o skontaktowaniu się z drużynami raczej amatorskimi i niewielkiej presji z tego wynikającej. Jest to kwestia kluczowa, bowiem z automatu nie wymaga od nas profesjonalnego sprzętu. Na dobrą sprawę, każdy obiektyw i aparat może być tutaj użyteczny. Wszystko zależy od sportu i tego, jak bardzo będziemy mogli się zbliżyć.

Jeżeli nasz obiektyw dochodzi do ogniskowej w okolicach 100 mm, to nie ma się o co martwić. Nawet w przypadku piłki nożnej będziemy w stanie uchwycić akcje dziejące się w pobliżu naszej strefy, a i przy dobrym rozeznaniu miejsca wydarzenia związane z samochodami nie będą stanowić problemu.

Światło, cienie i inne przeszkody

Na amatorskim etapie najbardziej kluczowe są w zasadzie zastane warunki i ustawienie sprzętu. Jeżeli chodzi o to pierwsze, teoretycznie łatwiej powinno być w przypadku sportów na świeżym powietrzu. Zakładając, że nie pada deszcz, naturalne słońce powinno nam sprzyjać. A warto wiedzieć, iż tego typu rozgrywki zazwyczaj mają miejsce w godzinach po środku dnia, toteż nie powinno być zbyt ciemno. Co innego, gdy mamy do czynienia z halami sportowymi. Tutaj często możemy napotkać problem beznadziejnego światła, często z marnym wsparciem reflektorów (o ile w ogóle są). O lampie błyskowej oczywiście nie ma tutaj mowy. Mile widziane jasne szkło!

W kwestii ustawienia sprzętu, bardzo ważny jest czas naświetlania. Sport kojarzy się z dynamiką, ruchem, toteż warto, żebyśmy unikali wszelkiego rodzaju rozmazań czy poruszeń. Najlepiej, jeśli możemy zejść poniżej 1/1000 sekundy, ale w ostateczności można także spróbować 1/800, nadrabiając nieco podkręceniem ISO.

Wspomniana czułość matrycy na światło to już kwestia bardziej subiektywna, bowiem zależy od naszego sprzętu. Zbyt duża może dostarczyć nam wiele niechcianego ziarna, ale nie ma sensu katować się najniższymi ustawieniami. Teoretycznie, ISO 1600 lub 2000 wydaje się być rozsądnym wyborem, gdy warunki są kiepskie. W sytuacji ładnej pogody i naturalnego oświetlenia można śmiało schodzić niżej, będzie to jedynie wartością dodaną. Ważne jednak, żeby braki nadrabiać możliwie częściej tym drugim parametrem, niż czasem naświetlania (aż do zejścia do wymienionych wcześniej wartości).

Sztuka wyboru

Fotografia sportowa to zdecydowanie szukanie kompromisu. Z każdym kolejnym stopniem wtajemniczenia i coraz to poważniejszymi wydarzeniami sportowymi, nasze warunki pracy mogą ulegać zawężeniu. Mniejsze pole ruchu wokół placu gry, większa odległość od sportowców czy wreszcie, mniej przyjazne warunki świetlne. To wszystko wymaga szukania kompromisu w ramach naszego sprzętu i dostosowywania go do panujących warunków.

Fotografia sportowa - jak zacząć? Złapać aparat i zacząć robić zdjęcia.

O ile nie jest to zdecydowanie najłatwiejsze rzemiosło, tak z czasem poznajemy swój aparat, a przy okazji wyrabiamy sobie przydatne nawyki, jak choćby automatyczne zmiany czasu naświetlania wobec miejsca, które akurat jest naszym obiektem zainteresowania np. na boisku. Toteż praktyka czyni mistrza, a zaczynając od lokalnych sportowców będziemy mogli bezstresowo poznawać i uczyć się uwieczniania sportu na zdjęciach.

Kto napisał artykuł?

Dawid Szafraniak

Studiuję na kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna oraz pracuję jako moderator serwisu otodom.pl. W ramach działalności uniwersyteckiej tworzę fotorelacje dla Radia Meteor i prowadzę dział polityka w gazecie studenckiej Fenestra.