Fotografowanie architektury – czyli dlaczego ten koleś fotografuje wieżowiec o 7 rano?!

Pewnie większość z Was miała okazję być mieście typu Paryż, Rzym czy Londyn…

Co łączy te miasta? Charakterystyczna budowla, którą znajdziecie na każdej pocztówce, magnesie czy koszulce. W poniższym tekście nie będę rozwodził się nad daną konstrukcją architektoniczną, ani nad tym, dlaczego jest odwiedzana przez miliony turystów czy też z jakiej epoki pochodzi, ale do tego jak “zgrabnie podejść” do fotografowania architektury. Będzie to luźny “poradnik” na temat tego czym zajmuje się od kilku lat.

Sprzęt – czyli Twoje narzędzie pracy
Zdjęcia możesz wykonać za pomocą lustrzanki lub… smartphone’a. Tak! Twój telefon również może wykonać świetne zdjęcie, a przy obróbce stosuje się podobne metody co przy zdjęciach z profesjonalnego aparatu, o czym napiszę później. Na razie skupmy się jednak na samym sprzęcie.

Na wielu stronach znajdziesz informacje, że do tego typu fotografii najlepiej sprawdzi się obiektyw typu tilt-shift. I jest to prawda, ponieważ dzięki niemu Twoje zdjęcie nie ma załamanej perspektywy i Twój domek na zdjęciu nie jest krzywy. Ok, wszystko fajnie, ale zapłacisz za niego astronomiczne pieniądze, a tego chyba nikt nie chce…

Najtańszym i najlepszym rozwiązaniem jest szerokokątny obiektyw 10-22mm, 16-35mm czy nawet kitowy 18-55mm (wbrew pozorom można z niego dużo wyciągnąć, co widzicie na zdjęciach). Szerokie obiektywy sprawdzą się w ciasnych przestrzeniach, na przykład w małym miasteczku z wąskimi uliczkami. W większych miastach próbowałbym jednak z większymi ogniskowymi.

Warto mieć również ze sobą statyw, szczególnie jeśli mają być to zdjęcia pod wieczór lub w nocy. Będziesz mieć również pewność, że Twoje zdjęcie jest proste. Jednak na co dzień nie jest to wymagany element w Waszym ekwipunku. Pamiętaj przecież o istnieniu murków i ławek, pomogą Ci go łatwo zastąpić.

Co fotografować?
Wyobraź sobie turystę. Niekoniecznie tego w białych skarpetkach i sandałach, powiedziałbym raczej takiego z aparatem, ciekawego świata i nowego otoczenia oraz kupującego pamiątki dla rodziny i znajomych. To jesteś Ty, tylko bez pamiątek. Osobiście wychodzę z założenia, że to co robisz ma sprawiać radość przede wszystkim Tobie, dlatego jeśli chcesz się zabrać za architekturę, to zacznij od budynków w Twoim mieście, na przykład tych które od zawsze Ci się podobały. Natomiast jeśli nic nie przychodzi Ci do głowy, to udaj się na spacer i poszukaj czegoś ciekawego (no chyba, że akurat panuje epidemia).

Jak zrobić takie ładne zdjęcie?
Przede wszystkim podczas robienia zdjęcia patrz, czy jest proste, czy nie masz załamanej perspektywy – szczególnie uważaj na to mając szeroki obiektyw, bo Twoja budowla może wyjść nienaturalnie. W takim przypadku, jeśli masz możliwość, oddal się trochę i efekt powinien być zażegnany.

Ważnym elementem, o ile nie najważniejszym, są detale. Przede wszystkim zdjęcie, które robisz powinno być ostre, zwróć uwagę na kształty, ale także na to, co się dzieje wokół niego. Może przelatuje nad nim jakiś ptak? Może cień przez niego rzucany jest równie ciekawy jak sama budowla? A może tak naprawdę najciekawsza rzecz znajduję się w jego wnętrzu i posiada na przykład piękną klatkę schodową lub pomieszczenia?

Kompozycja
Pamiętaj o zasadach kompozycji – regule trójpodziału. W myślach podziel kadr na trzy równe części w poziomie i w pionie (siatkę jak do gry w kółko i krzyżyk lub hashtag). Postaraj się tak uchwycić budynek, by najważniejsze jego partie znalazły się w miejscu przecięcia linii.

Jeśli chcesz uzyskać klasyczny kadr danego budynku, sfotografuj budowlę tak, by ująć otaczające ją obiekty np. drogę, drzewa czy ludzi. Nie zapominaj o ujęciu w kadrze nieba lub innego tła np. drugiego budynku.

Oczywiście zasady można łamać (pewnie za te słowa kiedyś ktoś mnie zlinczuje), ale jeśli chcesz je łamać to rób to z umiarem i dopiero po nabraniu wprawy z klasycznymi kadrami.

Kiedy fotografować?
Na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi. Zdjęcia architektury możesz robić przez cały dzień i na pewno zajdziesz ładny kadr. Tutaj ponownie wkraczamy na pole upodobań. Jedni będą czekać tylko i wyłącznie na tzw. złotą godzinę (mniej więcej godzina przed zachodem i godzina po wschodzie) czy różowe niebo tuż przed zachodem słońca. Jeszcze inni będą czekać na szary i ponury dzień by oddać klimat smętnego miasta.

Mimo że sam czasami potrafię zerwać się z łóżka o wschodzie, by zrobić to jedno upragnione zdjęcie czy złapać cień na blokowiskach, który trwa tylko godzinę (Bałtyk i os. Chrobrego, pozdrawiam serdecznie), to naprawdę, jesteś w stanie zrobić dobre zdjęcie o każdej porze dnia. Wystarczy mieć pomysł. No i najważniejsze – budynek nie ucieknie, nie musisz się spieszyć jak na koncercie, bo zaraz wygodni Cię ochrona, nie musisz się stresować i spieszyć, bo ochrony po prostu nie ma. A ludzie dookoła? Dlaczego miałbyś się nimi przejmować?

fot. P. Kozłowski

Kilka porad…
Jeśli światło pada zza Twoich pleców, wprost na budynek, uzyskasz neutralne zdjęcie. Jeśli zależy Ci na zaprezentowaniu detali i zdobień budowli, wybierz światło z boku (czyli np. o poranku, gdy słońce nie jest jeszcze wysoko i przy okazji rzuca cień). Najgorszym pomysłem, na jaki możesz wpaść, jest doświetlanie obiektu za pomocą lampy błyskowej. Nieważnie czy to dzień, czy noc.

No i gdzie ta kreatywność?
Upatrzyłeś sobie budynek, chcesz zrobić coś nowego i odejść od klasycznego kadru? Spróbuj złapać go z niecodziennej perspektywy np. umieszczając przed nim na pierwszym planie inny obiekty. “Utnij go” w nietypowy sposób.

Obróbka
Rzecz najważniejsza, bo podczas obróbki możesz zdziałać naprawdę wiele. Przede wszystkim zakładamy, że nie posiadasz obiektywu tilt-shift, więc prawie na pewno masz załamaną perspektywę.

Naprawić ją możesz za pomocą programu Snapseed czy Photoshop (oczywiście jest ich znacznie więcej, ale te chyba są najpopularniejsze). Następnie przechodzimy do kolorów i światła (ja do tego używam Lightrooma) i to nimi nadajesz klimat zdjęciu.

Krzywe
Proste

Ma być ponuro? Dodaj trochę zimnych barw i kontrastu. Lato w mieście? Ciepłe barwy i zejdź z highlitem. Jeśli na Twoim zdjęciu znajdują się niepożądane rzeczy jak gałąź, słup czy jakakolwiek inna rzecz, to po prostu ją usuń, nikt za to nie będzie karał. Ważne tylko, żeby wymazanie nie było widoczne.

Obróbka to Twoja wizja, Twoje spojrzenie na świat. Możesz je przekoloryzować, przesadzić z kontrastem czy nasyceniem, ważne, żeby wszystko zachowało jakiś sens i było „ze smakiem”.

Polecane aplikacje na telefon (oprócz Snapseeda i programów Adobe):

  • Skrwt (płatny ok. 7zł)
  • Pixelmator
  • Glitchee (jeśli chcecie szybko dodać efekty lub jeszcze nie ogarnęliście Photoshopa)

Inspiracje
Możesz ich szukać wszędzie, najlepszym miejscem na to będzie Instagram i Pinterest, ale także dużo znajdziesz na ten temat w gazetach i książkach poświęconych architekturze czy fotografii. Najważniejsze to dużo oglądać i odpowiadać sobie na pytanie “Jak on to zrobił? Ja też tak chcę”. Próbuj, podglądaj innych (ale błagam, nie kopiuj zdjęcia 1 do 1) i twórz!

Fotografowanie architektury trzeba poczuć. Dla obcych ten typ z aparatem będzie to “kolesiem” robiącym jakieś dziwne zdjęcia blokowiska, a dla mnie to po prostu osoba z zajawką. Mam nadzieję, że z tego tekstu wyniesiesz coś więcej niż w poradnikach polegających na “ustaw aparat w taki sposób i zrób zdjęcie tego i tego”. Zdjęcia robisz Ty, a aparat jest tylko narzędziem. Myśl nieszablonowo i cieszcie się z chwili.

 

Kto napisał artykuł?

Patryk Kozłowski

Studiuję chemię i zdobywam nową wiedzę w tym kierunku. Poza uczelnią chwytam aparat w dłoń, zakładam słuchawki i wyruszam w drogę, aby robić zdjęcia. Po drodze fotografuje wszystko co mi wpadnie w oko – czy to przechodzący przez ulicę mężczyzna, oblizujący się przy rowerze kot, czy też prężnie wznoszący się ponad inne zabudowania blok mieszkalny. Niezależnie od pogody i godziny, staram się znaleźć uroki miasta (w moim przypadku jest to głównie Poznań, chyba że nadarzy się okazja podróży).