Jak wygląda dobrze naświetlone zdjęcie?

Jest jedna i bardzo prosta odpowiedź na to pytanie, ale pozwolę Wam samemu do niej dotrzeć.

Do oceny jasności zdjęcia posłuży nam histogram. W prawie każdym aparacie fotograficznym i prawie każdej kamerze da się go włączyć. Może to nie być możliwe w każdej aplikacji na telefonie, ale za to narzędzie to będzie nam towarzyszyło również podczas postprodukcji zdjęć. Z tego też powodu uważam, że warto umieć się nim posłużyć.

Histogram jest wykresem, który na poziomej osi zawiera wszystkie możliwe do uchwycenia tony – od totalnej czerni do totalnej bieli. Oś pionowa sugeruje nam jak dużo pikseli o danym tonie znajduje się na obrazie.

Z powyższego wykresu możemy wyczytać, że fotografia którą on opisuje, jest dość jasna (bardzo duży jasny obszar – widać to po wysokich słupkach w kanale świateł). Nie ma tam jednak obszarów, które są stuprocentową czernią ani bielą (słupki wykresu nie dotykają krawędzi. Jest to szablonowy przykład histogramu – wszystkie tony mieszczą się w naszej skali – a więc żadne cenne informacje nam nie uciekły. Gdy słupek dotyka lewej lub prawej krawędzi, oznacza to że mamy do czynienia z czystą bielą lub czernią – w której nawet po rozjaśnieniu nie znajdziemy żadnego detalu.

Jednak nie każdy histogram jest szablonowy. Co nie oznacza, że musi być od razu błędny.

fot. Tomek Kaczmarek

Na fotografii wyżej widać bardzo mocne przesunięcie histogramu w kierunku cienia i czerni. Mamy wysoki słupek dotykający lewej krawędzi i dokładnie widać to na zdjęciu. Z czerni wyłaniają się dwie postacie. Jak ocenimy to zdjęcie? Jest poprawnie naświetlone pomimo odchylenia od szablonowego wykresu pokazanego wyżej? Aby ułatwić ocenę, dodam tylko, że zwiększenie jasności odsłoniłoby spory bałagan, który znajduje się w pomieszczeniu, ale poza kręgiem światła.

Dlaczego warto znać histogram?

Ponieważ to jedyny obiektywny sposób odczytu stopnia ekspozycji. Jeden rzut oka i wiemy czy histogram poprawnie odzwierciedla rzeczywistość. Gdy fotografujemy w jasny dzień, naturalnie że wykres może być lekko przesunięty w kierunku światła. Gdy mamy studyjne warunki i czarne tło, wykres przesunie się w przeciwną stronę. Co najważniejsze – wiemy również czy wszystkie tony na naszym zdjęciu mieszczą się w skali i czy nie ryzykujemy utraty jakichś danych.

Dlaczego należy odwołać się do histogramu i nie oceniać “na oko”?

Możemy sobie zrobić prosty eksperyment, polegający na otworzeniu dowolnego zdjęcia na całą rozdzielczość ekranu. Następnie na komputerze zwiększmy jasność ekranu do maksimum a następnie zmniejszmy do minimum. Histogram zdjęcia był cały czas ten sam, ale odpowiednie ustawienie jasności ekranu, zakłamało jego odczyt.

To samo może zdarzyć się w aparacie fotograficznym. Gdy jest on sztucznie rozjaśniony, optycznie zdjęcie będzie nam się podobało. Jednak po otworzeniu go na komputerze, okaże się, że jest trochę ciemniejsze niż było wcześniej. Czasami to “trochę ciemniejsze” może zrobić znaczną różnicę.

Na sam koniec pozostaje pytanie – jak wygląda poprawna ekspozycja zdjęcia. Znacie już odpowiedź?

Kto napisał artykuł?

Tomek Kaczmarek

Opiekun merytoryczny Studenckiej Agencji Fotograficznej. Na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza prowadzę kursy związane z produkcją audiowizualną dla studentów dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Na Wydziale zaraziłem się pasją do fotografii oraz filmowania i tutaj kontynuują ją po studiach. Zawodowo zajmuję się marketingiem internetowym – założyłem agencję marketingową eCommerce Team.