Tu i teraz, czyli fotografia reporterska

Fotografia reporterska jest najprostszą, a jednocześnie najtrudniejszą odmianą fotografii. Udane zdjęcie nie zależy od tego jakim sprzętem się posługujemy – drogą lustrzanką, czy zwykłym telefonem – często istotą udanego zdjęcia jest łut szczęścia, że znaleźliśmy się akurat w tym miejscu o tym czasie.

Mowa tu oczywiście o nie zaplanowanych wydarzeniach, bowiem fotografią reporterska możemy nazwać zdjęcia zrobione na ulicy podczas pojedynczego incydentu, zdjęcia na  zaplanowanych wydarzeniach ogólnodostępnych jak i biletowanych lub z wydarzeń prywatnych, ale mających duże znaczenie dla szerszego grona. Przykładem takiego wydarzenia może być ślub znanych aktorów. Sam w sobie ślub naszych przyjaciół nie jest wydarzeniem, które z niecierpliwością śledzi kilkaset, czy kilka tysięcy osób, więc zdjęcia z takiego wydarzenia będą należały do innej grupy fotografii.

John Thomson – Cypr.

Historia fotografii reporterskiej

Fotografia reporterska powstała po to by dokumentować rzeczywistość. Pionierem tego gatunku fotografii był szkocki fotograf John Thomson, który rozpoczął fotografowanie życia codziennego mieszkańców miast. Do jej intensywnego rozwoju przyczyniły się gazety, które chciały wzbogacić swoje strony obrazkami. Za pierwszy pełny fotoreportaż uznaje się serię zdjęć autorstwa Aleksandra Gardnera z egzekucji zamachowców Abrahama Lincolna.

Jednym z polskich pionierów tej odmiany fotografii był Konrad Brandel. To on uwiecznił min. zjazd cesarzy, jaki odbył się w Skierniewicach w 1884r. Polak jest znany również z tego, że skonstruował lekki, ręczny aparat do zdjęć migawkowych nazwany „fotorewolwerem”, za który został nagrodzony.

Konrad Brandel – Zjazd trzech cesarzy, czyli Trzy Czarne Orły w Skierniewicach.

Rok 1947 był wyjątkowy dla rozkwitu fotografii reporterskiej, ponieważ swoją działalność rozpoczęła jedna z najważniejszych na świecie agencji fotograficznych – Magnum Photos. Od początku istnienia, jej twórcy starali się dostarczać zdjęcia przedstawiające najważniejsze wydarzenia z całego świata.

Opisujemy rzeczywistość

Zdjęcie reportażowe wyróżniają się przede wszystkim swoim celem. Zasadniczo, ten rodzaj zdjęć pełnią rolę informacyjną, choć niejednokrotnie to właśnie reportaż uchodził za najbardziej artystyczne i wymowne zdjęcie. Cechy kompozycyjne tego typu zdjęcia to przede wszystkim akcja, której nie powinno się mylić z dynamiką. Zdjęcia powinny opowiadać jakąś historię, tak by osoba je oglądająca mogła wyobrazić sobie co dzieje się wokół. Na takich zdjęciach ważne są też emocje i odpowiednio do nich dobrane kolory. Gdy fotografujemy groteskowe ujęcia kolory powinny spotęgować wyrażane przez zdjęcie odczucia, natomiast fotografując np. paradę z postaciami z bajek powinniśmy postawić na lekkość i naturalność. Abstrahując od wyglądu zdjęć musimy pamiętać o jeszcze jednej ważnej kwestii, jaką jest zaufanie osób fotografowanych do fotografa. Nie zawsze udaje się je zrobić z zaskoczenia. Czasem o robionych zdjęciach reportażowych wiedzą wszyscy. To fotograf musi wtedy zachęcić do naturalności. Musi stać się częścią opowieści, by móc ją uchwycić…

Kto napisał artykuł?

Natalia Kalinowska

Jestem studentką Gospodarki Przestrzennej na WGSEiGP. W wolnej chwili sięgam po aparat i zatrzymuje świat w 1/160 sekundy. Od niedawna zajmuje się fotografią eventową. Uwielbiam klimat, który panuje podczas robienia zdjęć na koncertach. Przez chwilę można zapomnieć o całym innym świecie i skupić się na emocjach jakie zachodzą między wykonawcą, a publicznością. Poza cyfrowymi aparatami sięgam czasem dla przyjemności po historyczny mały format. Ciekawi mnie… Poza fotografią stare motocykle. To jest coś co pozwala mi poczuć się wolną, zabrać aparat do plecaka i ruszyć przed siebie szukając nowych urokliwych miejsc!